IP i znaki towarowe

"Kod jest nasz" to zdanie, które często nie wytrzymuje 5 minut due diligence

Prawa do kodu, designu i dokumentacji potrafią stać się jednym z najważniejszych tematów przy inwestorze, kliencie enterprise albo sprzedaży produktu.

Izabela Tutur-Dudek Izabela Tutur-Dudek radczyni prawna 23 kwietnia 2026 5 min
startupIPprawo autorskiedue diligencesoftware houseopen source

Startup działa. Produkt jest. Klienci są. I nagle przychodzi inwestor albo większy klient i zadaje proste pytanie: kto ma prawa do kodu?

To pytanie brzmi niewinnie tylko do momentu, w którym trzeba pokazać umowy, repozytoria, zakres praw, licencje open source i historię współpracy z wykonawcami.

Czego dowiesz się z tego tekstu?

  • Dlaczego samo przekonanie, że kod jest nasz, nie wystarcza.
  • Jakie braki w dokumentach najczęściej wychodzą przy due diligence.
  • Dlaczego IP może zatrzymać inwestycję albo umowę z klientem enterprise.
  • Co warto sprawdzić, zanim firma zacznie rosnąć.

Gdzie najczęściej zaczyna się problem?

W praktyce często wygląda to podobnie. Dev pracował na B2B, ale umowa nie przenosiła praw w odpowiednim zakresie. Design robił freelancer na szybko. Część kodu pochodzi z bibliotek open source, ale nikt nie sprawdził licencji. Ktoś dodał fragment z GitHuba. Dokumenty miały powstać później.

Dlaczego to boli dopiero przy wzroście?

Na etapie MVP wiele rzeczy działa dzięki zaufaniu, szybkości i skrótom. Problem w tym, że te skróty wracają dokładnie wtedy, gdy firma zaczyna mieć wartość: przy rundzie inwestycyjnej, dużym kliencie, partnerstwie, sprzedaży produktu albo sporze z wykonawcą.

  • inwestor widzi ryzyko, nie tylko produkt,
  • klient enterprise może zablokować kontrakt,
  • naprawa IP po czasie jest droższa niż dobre umowy na początku,
  • brak praw może ograniczyć komercjalizację produktu,
  • niejasny open source może utrudnić due diligence.

Co warto sprawdzić?

  • Czy umowy z developerami przenoszą prawa do kodu?
  • Czy obejmują odpowiednie pola eksploatacji?
  • Czy prawa obejmują dokumentację, UX, UI, grafiki i content?
  • Czy wiadomo, kto ma prawa do repozytorium i historii commitów?
  • Czy open source jest zgodny z modelem biznesowym produktu?
  • Czy współpraca z software house’em kończy się realnym przekazaniem rezultatów?
  • Czy marka i nazwa produktu są sprawdzone pod znaki towarowe?

To nie jest problem technologii

Najczęściej nie chodzi o to, że zespół zrobił coś źle technicznie. Chodzi o porządek. IP to dokumentacyjny fundament produktu. Jeżeli nie jest poukładany, produkt może działać, sprzedawać się i rosnąć, ale nadal mieć lukę, która wychodzi w najmniej wygodnym momencie.

Chcesz sprawdzić, czy prawa do produktu są czyste?

Możemy zacząć od szybkiego przeglądu umów, repozytorium, relacji z wykonawcami i podstawowych ryzyk IP. Dzięki temu łatwiej ustalić, co jest zabezpieczone, co wymaga poprawy i co warto zrobić przed rozmową z inwestorem albo klientem enterprise.

Umów bezpłatną konsultację

Izabela Tutur-Dudek

Izabela Tutur-Dudek

radczyni prawna

Prawo pracy, IP, prawo autorskie, znaki towarowe i wsparcie organizacyjne.

Zobacz profil w zespole
Wróć do wiedzy

Chcesz uporządkować prawa do produktu, kodu albo marki?

Pomagamy sprawdzić IP, umowy, licencje i ryzyka, które zwykle wychodzą przy sprzedaży, inwestorze albo due diligence.

Umów bezpłatną konsultację

Jeżeli link nie otworzy poczty, napisz bezpośrednio na kontakt@lis.legal albo skopiuj adres.