Najpierw decyzja, potem dokument
Pracuję z przedsiębiorcami, firmami technologicznymi, software house’ami, startupami i organizacjami, które potrzebują połączyć prawo z produktem, sprzedażą, bezpieczeństwem albo delivery.
Sam komentarz „to jest ryzykowne” zwykle niewiele daje. W praktyce trzeba jeszcze ustalić, czy ryzyko można ograniczyć, jaki zapis zaproponować, kto powinien podjąć decyzję i co po podpisaniu umowy ma zrobić zespół.